Przeprowadzka do Danii

W obliczu napiętej sytuacji politycznej w kraju, wielu rodakom przeszła pewnie przez myśl idea wyprowadzki gdzieś za granicę. Gdzieś, gdzie jest spokojniej i dostatniej. Skandynawia wydaje się idealną, sielską krainą. Jeśli myśli o wyprowadzce stają się bardzo natrętne, czemu nie spróbować przeprowadzki do Danii?

Podstawowe informacje

Dania to niewielki kraj (nie licząc Grenlandii, która w całości jej podlega), bardzo płaski i praktycznie cały otoczony morzem. Ma to swoje dobre i złe strony. Wiatr – to żywioł z którym trzeba się pogodzić, jeśli planujemy mieszkać w tym kraju. Wieje przez większość roku, dni bezwietrzne można policzyć na palcach jednej ręki. Jednak jeśli zaopatrzymy się w porządne nauszniki lub czapkę, możemy się cieszyć świeżością i czystością powietrza, o którą trudno w większości polskich miast.  Walutą w tym kraju jest duńska korona. Jej przelicznik to zazwyczaj około 0,55 korony za jedną polską złotówkę.

Przeprowadzki Dania

fot. Sonia Maladyn

Język duński jest bardzo trudny i na pewno zaskoczy nowo przybyłych swoim charakterystycznym brzmieniem i rozbieżnością między zapisem a wymową. Na szczęście, także dzięki telewizji, w której zagraniczne filmy są puszczane z napisami, Duńczycy pięknie rozmawiają po angielsku, zarówno młodzi, jak i starsi. Jeśli i ten język nam jest obcy, mogą pomóc podstawy niemieckiego.

 

Pierwsze kroki

Praca

Pierwszą formalnością, którą musimy załatwić, aby legalnie funkcjonować w Danii jest uzyskanie  numeru CPR . Pewną trudnością jest fakt, że aby go uzyskać, musimy mieć umowę o pracę. A niewielu pracodawców zatrudni na umowę osobę bez CPR. Jak zatem rozwiązać tą sytuację? W tym wypadku możemy załatwić sobie pracę przez pośrednika lub znajomych już w Polsce, lub szybko znaleźć pracę na miejscu. W tym celu warto odwiedzić siedziby działających w danym mieście agencji zatrudnienia tymczasowego. Są to na przykład:

W większości agencji zostaniemy poproszeni o dokument potwierdzający niekaralność – Straffeattest, który otrzymamy od ręki w każdym komisariacie Policji.

Pomocną stroną jest www.jobnet.dk, która jest oficjalnym serwisem Job Center w Danii. Jest na niej wiele aktualnych, godnych zaufania ofert pracy.

 Vikar  – to osoba zatrudniona tymczasowo, która jest wysyłana przez agencje do firm, które zgłoszą zapotrzebowanie na dodatkowe ręce do pracy.

Jeśli zarejestrujemy się w wielu agencjach, szanse na telefon z ofertą wzrastają. Trzeba być przygotowanym na to, że przedstawiciel agencji zadzwoni bardzo wczesnym rankiem, aby zgłosić się do pracy w trybie pilnym, czyli po prostu najszybciej jak się da. Warto wtedy wysilić się i stawić na miejsce, ponieważ jeśli odrzucimy propozycję, kolejna może już nie nadejść.

Jeśli otrzymamy pracę chociaż na jeden dzień, musimy także dostać umowę na ten czas. Jest to już wystarczające, aby złożyć podanie o nadanie numeru identyfikacyjnego CPR.

Można to zrobić w Borgerservice – biurze obsługi obywateli, które jest w każdej gminie. Na miejscu otrzymamy do wypełnienia formularz, w razie trudności urzędnik na pewno pomoże w jego wypełnieniu. Jak w każdym urzędzie, przyda się sporo wolnego czasu i cierpliwości.

Numer zostanie nam nadany w ciągu miesiąca od złożenia wniosku.

Mieszkanie

Duńskie numery komórkowe mają jedynie 8 cyfr. Bardzo korzystną ofertę, również na połączenia za granicę, ma międzynarodowa sieć Lycamobile, działająca na zasadzie pre-paid, czyli doładowań, które możemy kupić w wielu sklepach. W wielu punktach można dostać darmowy starter.

Wynajęcie mieszkania w stolicy – Kopenhadze, jest niełatwe. Zwłaszcza, jeśli chcemy mieszkać w pobliżu centrum. Ceny przyprawiają o zawrót głowy, a większość Duńczyków dość niechętnie podchodzi do wynajmowania mieszkań imigrantom. Trzeba się liczyć z kwotą nawet  4 tysięcy koron  i więcej miesięcznie za wynajęcie pokoju. Mieszkania w dalszych dzielnicach lub poza stolicą są dużo tańsze i łatwiej je znaleźć. Przydatna strona to www.boligportal.dk – jednak kontakt z osobami wystawiającymi tam ogłoszenia jest płatny. Najłatwiej i najszybciej jest odszukać lokum poprzez grupy dla Polaków w Danii na Facebook’u i portalach www.polonia.dk lub www.poloniainfo.dk.

Przeprowadzka do Danii

fot. Sonia Maladyn

Warto wiedzieć, że meldunek w Danii jest bardzo ważny. Bez niego nie mamy możliwości otrzymania tak zwanej  „żółtej karty” , która uprawnia nas do korzystania z duńskiej opieki medycznej. Prawo meldunkowe jest jednak dość restrykcyjne i każdy lokal, w zależności od powierzchni, ma limit zameldowań. Wiele jest więc mieszkań, w których nie możemy oficjalnie zgłosić swojego pobytu. Zapotrzebowanie zrodziło podaż, tak więc na wspomnianych wcześniej portalach dla Polaków znajdziemy również ogłoszenia dotyczące wynajęcia samego meldunku, bez zamieszkania pod danym adresem. Jeśli nam na nim zależy, jest to dodatkowy koszt około 1000 koron miesięcznie.

Komunikacja

Kiedy mamy już pracę i mieszkanie, trzeba znaleźć sposób przemieszczania się między tymi punktami. W kraju, w którym nawet politycy i biznesmeni wybierają dwa kółka, a infrastruktura rowerowa jest niesamowicie rozwinięta, polecam ten sposób z całego serca. Na początek możemy zdobyć tani, używany rower na aukcjach organizowanych przez Policję. Ponieważ w miastach wiele rowerów zostaje z różnych przyczyn na ulicy, istnieją specjalne służby, które dbają o to aby chodniki nie zniknęły pod stosami porzuconego sprzętu. Objeżdżają oni miejsca, w których stoi najwięcej rowerów i obklejają koła potencjalnie opuszczonych papierowymi znacznikami. Jeśli podczas kolejnych kursów plomba zostaje nienaruszona, rower w zależności od stanu trafia na złom lub na rzeczoną aukcję. Informacje o dacie, miejscu aukcji i rowerach, które będą na niej licytowane znajdują się na tej stronie: http://www.topauktioner.dk/cykler.htm.

Przeprowadzki Dania

fot. Sonia Maladyn

Ceny za bilety komunikacji miejskiej skutecznie skłonią nas do zażycia nieco świeżego powietrza. W Kopenhadze za kurs w ramach dwóch stref (całe miasto podzielone jest na 9 głównych stref) zapłacimy 24 korony, czyli kilkanaście złotych. Można korzystać z karty komunikacji miejskiej – Rejsekort, którą można doładowywać w zależności od potrzeb w automatach na każdym przystanku, a kursy poza godzinami szczytu są liczone taniej. Do dyspozycji mamy autobusy, pociągi miejskie oraz metro. Kartę można zamówić na stronie www.rejsekort.dk.

Jeśli kursujemy regularnie tylko na jednej trasie, najtańszą opcją jest wykupienie biletu okresowego na tą konkretną drogę. Jeśli bilet będzie ze zdjęciem, kwota jeszcze spada (nie możemy wtedy użyczyć swojego biletu innej osobie).

Konto i NemID

Pracodawcy wymagają posiadania konta, aby mogli przelewać nasze wynagrodzenie. Nie jest raczej możliwe otrzymanie zapłaty w gotówce, jeśli pracujemy legalnie. Jeśli posiadamy już CPR oraz umowę o pracę, założenie konta w którymkolwiek banku nie powinno sprawić problemów. Trzeba jednak wziąć pod uwagę to, że każdy pracownik, czy to w banku, czy w urzędzie, podchodzi bardzo indywidualnie do każdej sprawy i sporo zależy od tego, na kogo trafimy.

Jeśli pracownik w jednej placówce będzie wymagał od nas stosu dokumentów, spróbujmy w innym oddziale, gdzie okaże się np. że konieczne jest jedynie wpłacenie na nowo założone konto jakiejś kaucji. Prowadzenie konta bankowego jest zazwyczaj darmowe lub bardzo tanie, nie trzeba się też martwić o opłaty za kartę do bankomatu.

Warto wspomnieć, że aby dotarła do nas karta z wybranego banku, nasza skrzynka pocztowa musi być podpisana. Jeśli imię i nazwisko na skrzynce nie zgadza się z adresatem listu, mimo że adres jest poprawny, listonosz nie może dostarczyć przesyłki.

Od razu podczas zakładania konta otrzymamy swoje  NemID . Jest to system zabezpieczający, który jest wspólny dla banków, urzędów państwowych i niektórych prywatnych instytucji. Nasz CPR zostaje przypisany do NemID, i otrzymujemy kartę z kodami, które są potrzebne przy logowaniu do swoich indywidualnych kont w tych instytucjach.

Życie codzienne

Polacy pracujący w Danii zatrudniają się zazwyczaj w magazynach, gastronomii i przy różnorakiej produkcji. Płace na takich stanowiskach to około  110 koron za godzinę brutto . To wydaje się bardzo dużo w porównaniu do polskich realiów, natomiast koszty utrzymania są dość wysokie, warto więc stosować się do kilku wskazówek. Po pierwsze – ceny tych samych produktów w różnych sklepach różnią się diametralnie. Najdroższe są małe sklepy z podstawowymi produktami spożywczymi, gazetami i alkoholem, oznaczone często znajomą nazwą  „Kiosk” , chociaż w formie mają z naszymi kioskami niewiele wspólnego. Chociaż ceny wyrobów alkoholowych są w nich dość rozsądne, za produkty spożywcze sporo przepłacimy. Butelka wody mineralnej może kosztować nawet 30 koron.

W obrębie miasta nie znajdziemy dużych supermarketów, na obrzeżach jest to na przykład Bilka – jest w nich spory wybór i dość niskie ceny. Najtaniej jest w dyskontach Aldi, Rema1000 czy Lidl. Dość dobre ceny i promocje znajdziemy we wszechobecnych Netto. Irma lub Fotex należą do droższych sklepów, ale i tam zdarzają się ciekawe przeceny. Mówiąc o przecenach w Danii, nie mówię o oszczędności rzędu kilkudziesięciu groszy, kiedy coś jest już przecenione, to porządnie, od kilku koron do nawet połowy ceny.

Polaka, który przyjeżdża do tego kraju, zaskoczy niewielki w porównaniu do Polski wybór produktów na półkach. Aby skompletować zakupy na obiad, konieczna może się okazać wyprawa do kilku sklepów, a latem w niektórych nie dostaniemy wody mineralnej której u nas jest kilkanaście różnych odmian. Tam, jeśli już jest, to jedynie jeden rodzaj gazowanej i jeden niegazowanej. Dzieje się tak, ponieważ rząd promuje produkty krajowe, ograniczając do minimum import, a także z powodu ogromnych kosztów magazynowania, które wynikają między innymi z niewielkiej powierzchni kraju.

Przeprowadzka do Danii

fot. Sonia Maladyn

W Kopenhadze, ale także w innych miastach Danii, znajdziemy sklepy wyspecjalizowane w polskich produktach. W tak zwanych polskich sklepach kupimy chleb, wędliny i słodycze, kiedy tylko za nimi zatęsknimy. Ceny są oczywiście odpowiednio wyższe niż w kraju.

Niektóre polskie słodycze, a także owoce i na przykład polskie pieczarki, możemy kupić w sklepach muzłumańskich imigrantów. W kopenhaskiej dzielnicy Norrebro, która jest tyglem w którym mieszają się wszystkie narodowości, znajduje się wiele takich sklepów. Mają one niewiarygodny wybór warzyw, owoców, produktów z Turcji i innych krajów, w bardzo dobrych cenach. Jest w nich zawsze mnóstwo ludzi, w powietrzu unosi się zapach przypraw i można się poczuć jak na prawdziwym orientalnym targu.

Nauka duńskiego

Jeśli chcemy zostać w kraju na dłużej, chcemy mieć większe możliwości znalezienia pracy, warto skorzystać z możliwości uczęszczania na kurs języka duńskiego. Jeśli mamy już meldunek, otrzymamy z komuny (rejonu) zameldowania pełne finansowanie takiego kursu. Darmowy kurs obejmuje 6 poziomów, które trzeba zrealizować w ciągu 3 lat. Na początek konieczne będzie wykonanie testu, od którego uzależniony będzie tryb naszej nauki.

  • Kurs na najniższym poziomie jest skierowany do osób, które muszą uczyć się alfabetu łacińskiego, to dotyczy np. emigrantów z krajów arabskich.
  • Drugi tryb nauki to tryb podstawowy, dla osób, które mają opanowany alfabet i nie chcą zbyt intensywnego kursu.
  • Trzecia opcja to kurs zaawansowany, bardzo intensywny i wymagający najwięcej zaangażowania. Wybór szkoły należy do nas, możemy wybierać spośród kursów porannych, popołudniowych lub weekendowych. Niektóre placówki posiadają nauczycieli z Polski. Podręczniki i wszystkie materiały dostaniemy również bezpłatnie.

Feriepenge i kwota wolna od podatku

Bardzo miłym dodatkiem do naszych zarobków w Danii jest Feriepenge. Do każdej wypłaty doliczana jest kwota 12,5% od zarobku brutto. Są to pieniądze, które odkładają się na osobnym koncie, abyśmy mogli wydać je na wakacje. Kwota nalicza się do końca kwietnia i już od maja mamy możliwość otrzymania zebranej kwoty. Niektórzy pracodawcy wypłacają ją bezpośrednio, natomiast najczęściej trzeba zalogować się na stronie www.borger.dk za pomocą naszego NemID, wypełnić formularz, w którym określimy, kiedy jedziemy na wakacje, a do tygodnia od wybranego terminu otrzymamy pieniądze na konto.

 Kwota wolna od podatku to w Danii aż 42.900,- DKK. . Warto o tym wiedzieć przy wypełnianiu zeznania podatkowego, ponieważ jeśli zarobimy w ciągu roku mniej niż ta kwota, otrzymamy niemal całe pieniądze, która zostały pobrane na rzecz państwa. Warto skorzystać z pomocy księgowej, zwłaszcza jeśli rozliczamy się po raz pierwszy, ponieważ zwłaszcza na początku pracy w Danii, dotyczy nas wiele ulg i dodatków np. na dojazd do pracy.

A-Kasse

W Danii istnieje rozbudowany system prywatnych, ale dofinansowywanych przez państwo, ubezpieczeń od utraty pracy. Jest to ciekawe rozwiązanie, ponieważ podstawowy, finansowany przez państwo system zasiłków, na który płacimy także 8% od zarobku, jest dość ubogi. Kwota, którą otrzymamy, starcza jedynie na bardzo skromne życie.

Jeśli ubezpieczymy się prywatnie, już po roku opłacania składek, w razie utraty pracy, mamy gwarancję otrzymania aż do 90% kwoty naszej wypłaty, w okresie aż do dwóch lat. W tym czasie musimy jednak spełniać wiele warunków, aby wypłaty nie zostały wstrzymane. Trzeba bardzo aktywnie poszukiwać pracy i dokumentować te starania. Można skorzystać z różnorakich kursów podnoszących kwalifikacje, również nauki języka.

Na stronie http://www.a-kasser.dk/ można znaleźć porównanie składek i warunków korzystania ze wszystkich firm, które zajmują się takimi ubezpieczeniami.

Ile kosztuje transport i przeprowadzka do Danii

Przykładowe ceny za takie przesyłki:

Przeprowadzasz się do Danii?

Planujesz przeprowadzkę do Wielkiej Brytanii? Sprawdź nasz poradnik >> http://www.info.clicktrans.pl/jak-zorganizowac-przeprowadzke-do-anglii/

Sonia

Chcę podzielić się swoim doświadczeniem na temat przeprowadzek i transportu, które nabyłam podczas podróży po kraju i zagranicy. Zwiedzanie ciekawych miejsc i odnajdywanie się w nowych sytuacjach to moja pasja. W Clicktrans.pl staram się rozwiewać wszelkie wątpliwości osób korzystających z serwisu.

Może Ci się również spodoba

3 komentarze

  1. sq9nip@hotmail.com' Artur napisał(a):

    A jak wygląda od strony prawns przeprowadzka z całkiem rodziną (żona I dwójka dzieci )

  2. inakr9@gmail.com' Ina napisał(a):

    Co to za osoba która napisała ten artykuł o Danii?
    Po pierwsze fefie penge odkłada pracodawca od 1 stycznia do 31 grudnia, a nie do kwietnia, moźna otrzymać pieniądze w kwietniu jeźeli jedzie się na wczasy na początku maja.
    źeby dostać zapomogę, od państwa, to prawda suma nie jest wysoka, ale wystarcza na źycie i te osoby dostają dodatek do mieszkania, ogrzewania, dentysty itd.
    Jeźel chcesz mieć wiejcej to zameldu się do związków zawodowych, i jest nie prawdą źe dostajesz 90 procent swojej wypłaty. Obojętnie czy byłeś dyrektorem czy sprzątaczką suma jest ta sama [ około 17,500,00 kr]

  1. 2 marca 2016

    […] Planujesz przeprowadzkę do Danii? Sprawdź nasz poradnik >> […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *