Twoja ulubiona trasa rowerowa w woj. podlaskim – Martyna Chodacz

Autorką trasy jest pani Martyna Chodacz – laureatka pierwszego miejsca w w konkursie „Twoja ulubiona trasa rowerowa w woj. podlaskim” organizowanego przez serwis akcji transportowych Clicktrans.

 

Moja ulubiona trasa rowerowa to w zasadzie połączenie kilku tras. Gdybym miała wybrać tylko jedną, byłoby ciężko, dlatego wpadłam na pomysł, żeby połączyć je w jedną, dłuższą trasę. Zapraszam więc Was w podróż po najpiękniejszych terenach Augustowszczyzny i Suwalszczyzny, przez lasy, jeziora, rezerwaty, puszczę i parki narodowe.

Swoją podróż zaczniemy w Augustowie, przy śluzie na Kanale Augustowskim – dziele hydrotechniki z XIX wieku, zabytku obok którego nie sposób przejechać obojętnie. Jeśli masz szczęście może uda Ci się zobaczyć śluzowanie.

Kierujemy się bulwarem wzdłuż kanału aż dojedziemy do asfaltu. Skręcamy w prawo i w lewo, w ulicę Prądzyńskiego. Za kilkadziesiąt metrów zjeżdżamy w lewo, by dojechać do Kanału Augustowskiego i jedziemy cały czas prosto, po swojej lewej mając kanał. Wyjeżdżamy na asfalt w Białobrzegach i za kilkadziesiąt metrów skręcamy w lewo. Jedziemy leśną dróżką około 9 km wzdłuż jeziora Sajno (szlak rowerowy żółty). Jadąc ta trasą zauważymy kilkanaście ścieżek, które odchodzą w bok. Prowadzą one nieraz w zaciszne zakątki nad brzegami jeziora, gdzie możemy odpocząć na łonie natury, wyciszyć się czy pomoczyć nogi w jeziorze…

trasa rowerowa podlaskie

Następnie na dużym rozwidleniu w kształcie trójkąta skręcamy w prawo i jedziemy dalej. Po prawej stronie widzimy oznakowanie Szlaku Orła Białego (oznaczonego kolorem biało-czerwonym), który nawiązuje do historii Polski. Biegnie on przez rozmaite miejsca pamięci, po drodze są liczne pomniki i krzyże, upamiętniające walki o niepodległość, toczone przez Polaków w Puszczy Augustowskiej w czasie zaborów i okupacji.

Po naszej lewej widzimy tory kolejowe i wzdłuż nich będziemy jechać dalej. Las po naszej prawie zaczyna się zagęszczać coraz bardziej i bardziej. Kierujemy się dalej prosto, mijając kilka skrzyżowań. Dalej nasza trasa wiedzie dojazdem pożarowym nr 18 w stronę punktu czerpania wody. Mijamy duży dom po prawej i dojeżdżamy do rozjazdu. Skręcamy w lewo i jedziemy dalej prosto. Mijamy przejazd kolejowy i dojeżdżamy w prawo na asfaltową drogę.

Wyjeżdżamy z Balinki. Można tu spotkać często wypasane konie, które chętnie reagują na ciekawskich rowerzystów. Jedziemy dalej prosto tym razem mając tory kolejowe po naszej prawej stronie aż do kolejnego przejazdu kolejowego, za którym znów będziemy mieć tory po naszej lewej. Jedziemy chwilę prosto do kolejnego już przejazdu w Jastrzębnej. Kierujemy się dalej prosto aż do drogowskazu, który kieruje nas na Lipsk. Po kilkuset metrach zjeżdżamy z głównej drogi w prawo i jedziemy prosto aż do wsi Jastrzębna. Mamy tu delikatne uniedogodnienie w postaci brukowej drogi. Jednak szybko zapominamy o wytrzęsionym ciele, okoliczni mieszkańcy machają do nas z uśmiechem siedząc przed swoimi domkami na ławkach. Po kilkuset metrach mijamy drzewo-rzeźbę.

ścieżka rowerowa podlaskie

Zjeżdżamy z bruku i jedziemy do kolejnego rozjazdu. Kierujemy się w stronę wsi Kamienna, gdzie po naszej prawej mijamy most kolejowy na rzece Biebrza. Jeśli mamy szczęście możemy zobaczyć w dole barkę dryfującą po rzece.

Jedziemy prosto w dalszą drogę, mijamy wieś Kamienna Nowa. Dojeżdżamy do rozwidlenia. Znak na prawo wskazuje cmentarz wojenny z 1915 r. jednak my jedziemy w lewo leśną dróżką aż do zabudowań. Przed wielkim dębem skręcamy w prawo, a na rozwidleniu kierujemy się w lewo (znak Kamienna Stara nr 47-52). Mijamy małą rzeczkę i jedziemy dalej. Po prawej zobaczymy drewniany kościół. Przed przejazdem kolejowym skręcamy w lewo i jedziemy prosto wzdłuż torów. Dojeżdżamy do rozwidlenia z asfaltem. Skręcamy w lewo, by po kilkuset metrach skręcić w prawo na żwirowa dróżkę.

Mijamy młody lasek i tuż za nim skręcamy w lewo na punkt widokowy Biebrzańskiego Parku Narodowego – jeden z wielu na Ścieżce Przyrodniczej Biebrzańskie Błota. Przyznam szczerze, że cała ścieżka robi wrażenie najbardziej tuż po wschodzie słońca i chwilę przed zachodem o każdej porze roku. Jednak my wracamy z powrotem na asfalt, skręcamy w prawo i jedziemy prosto asfaltem aż do Lipska.

Dojeżdżamy do ronda i kierujemy się prosto na Skieblewo. Na rozwidleniu widzimy krzyż z kolorowymi wstążkami. Na trasie ich tu pełno, tak jak różnego rodzaju kapliczek i figurek. Podążamy w lewo szlakiem niebieskim i widzimy informacje że znaleźliśmy się w Gminie Płaska, która wita nas serdecznie. Mijamy dwie małe rzeczki i odbijamy w lewo przy znaku PŁASKA kierując się dalej szlakiem niebieskim.

trasa rowerowa augustów

Na trasie mijamy kilka ciekawych drewnianych tablic: Źrebieńcza Góra – rejony lasu oznaczone przez Nadleśnictwo. Po kilku kilometrach na rozwidleniu jedziemy dojazdem pożarowym nr 1 w lewo w kierunku Płaska. Mijamy skrzyżowanie w lesie (po lewej kawałek ogrodzonej polanki), nadal kierujemy się prosto aż do rozwidlenia, na którym skręcamy w prawo, dalej jadąc szlakiem niebieskim w kierunku miejscowości Płaska. Pedałujemy w otoczeniu pięknej przyrody, las zmienia się tu z kilometra na kilometr, widzimy stare rozłożyste dęby.

Po kilku kilometrach wyjeżdżamy z tego zaczarowanego miejsca na drogę asfaltową. Skręcamy w lewo i po około 100 metrach skręcamy w prawo. Drogę wskazuje nam znak na śluzę Paniewo (na Kanale Augustowskim). Zatrzymujemy się by chwilę odetchnąć i zrobić zdjęcie. Dalej jedziemy prosto aż dojeżdżamy do plaży i pola namiotowego. Kierujemy się prosto, po swojej lewej stronie mając jezioro Paniewo. Na rozwidleniu przy krzyżu skręcamy w lewo. Wjeżdżamy na asfalt i po kilkuset metrach przy drewnianym krzyżu skręcamy ponownie w lewo. Na najbliższym skrzyżowaniu skręcamy w prawo i kierujemy się dalej prosto. Wyjeżdżamy z Gorczycy i skręcamy w prawo w las w pierwsza leśna dróżkę. Dojeżdżamy do ogrodzenia nad wodą i skręcamy łukiem w prawo.

Teraz po naszej lewej mamy jezioro Serwy – moim zdaniem jedno z piękniejszych. Wyjeżdżamy w prawo na asfalt. Po przejechaniu kolejnych kilku kilometrów skręcamy w lewo w las przy słupku oznaczającym 8 km 160 m. Jedziemy dalej prosto lasem aż do rozwidlenia, gdzie skręcamy w lewo – mijamy skreślony znak Głęboki Bród i jedziemy dalej aż do rozwidlenia. Kierujemy się (jak wskazuje znak) do punktu czerpania wody do miejscowości Tartaczysko.

Wjeżdżamy na most, tu pod nami przepływa piękna, dzika i różnorodna rzeka Czarna Hańcza. Ciężko się nie zatrzymać. Czarna Hańcza jest największą rzeką Suwalszczyzny. Przepływa przez bardzo ciekawe tereny, nieraz o unikatowych walorach krajobrazowych, geologicznych, historycznych (Jaćwież). To raj dla kajakarzy i wędkarzy – podobno jest krainą pstrąga.

sciezka rowerowa augustów

Zaraz za mostem kierujemy się w lewo na Studziany Las, po lewej stronie mając cały czas rzekę. Kierujemy się ta dróżką aż do rozwidlenia na wieś Sarnetki. Mijamy drewniany most, pod którym przepływa ponownie Czarna Hańcza. Spotykamy kajakarzy. Jedziemy dalej prosto. Po lewej stronie spotkamy Miejsce Obsługi Rowerzystów – to już kolejne na naszej trasie. Na najbliższym rozwidleniu skręcamy w prawo. Jesteśmy we wsi Sarnetki. Jedziemy dalej prosto aż do rozwidlenia. My kierujemy się w lewo. Jedziemy tak lasem kilka dobrych kilometrów. Na rozwidleniu kierujemy się w prawo, by za chwile na kolejnym rozwidleniu pojechać w lewo czerwonym szlakiem.

Wjeżdżamy do wsi Mikołajewo, dalej jedziemy prosto asfaltem aż do rozwidlenia z drewnianym słupem. My skręcamy w lewo na trasę rowerową R-11. Na kolejnym rozwidleniu w prawo na Rosochaty Róg. Po naszej lewej mamy przepiękny widok na jezioro Wigry. Zatrzymujmy się na chwilę, żeby zrobić zdjęcia. Ruszamy dalej i na rozwidleniu skręcamy w lewo.

Wśród pól, łąk i zabagnień położonych w centralnej części Półwyspu Rosochaty Róg przebiega Ścieżka Edukacyjna Płazy (nazwa, ale i dźwięki które towarzyszą zwiedzającym wskazują bogato występującą tu faunę płazów). Dojeżdżamy do asfaltu i skręcamy w lewo, by za chwilę skręcić w prawo. Przy następnym rozwidleniu kierujemy się w stronę Wigier. Jadąc prosto dojeżdżamy do Pokamedulskiego Klasztoru na Wigrach.

Okolice Wigier były ulubionym miejscem polowań polskich władców. Polowali tu m.in. Władysław Jagiełło i Zygmunt August. W 1667 r. król Jan Kazimierz nadał wyspę oraz duży kawał puszczy zakonowi kontemplacyjnemu kamedułów. Kameduli przybyli w roku następnym i założyli swoją siedzibę. Kościół udostępniony jest do zwiedzania. W jego podziemiach spoczywają zwłoki dawnych zakonników – kamedułów. Jednak my dziś trzymamy się naszej trasy i wracamy z powrotem tą sama drogą aż do znaku, który wskazuje nam Stary Folwark (w lewo).

trasa rowerowa podlasie

Dojeżdżamy do asfaltu i tu również skręcamy w lewo. Ze ścieżki rowerowej za Starym Folwarkiem za zakrętem skręcamy w lewo w leśną dróżkę na Płociczno Tartak (Słupek 1 km 40 m). Ponownie jedziemy lasem, trzymając się ciągle lewej strony. Dojeżdżamy do Płociczna i jedziemy dalej prosto. Mijamy tu stację początkową Wigierskiej Kolejki Wąskotorowej – wąskotorowej kolejki turystycznej o długości 10 km, biegnącej wzdłuż południowego brzegu jeziora Wigry na Suwalszczyźnie. Kolejka jest cennym zabytkiem techniki oraz jedną z całorocznych atrakcji turystycznych regionu.

Kierujemy się dalej w stronę wsi Bryzgiel. Przed nami rozwidlenie i duży drewniany znak Wigierski Park Narodowy. Skręcamy w prawo i jedziemy lasem kilka kilometrów. Dojeżdżamy do zabudowań i tuż przed przejazdem kolejowym skręcamy w lewo. Jedziemy prosto aż do asfaltu, a następnie skręcamy w prawo i jedziemy aż do zielonego domu nr 9, za którym skręcamy w prawo w drogę pożarową nr 1. Jedziemy tak, trzymając się ciągle lewej strony. Dalej prosto przez mostek na rzece Blizna, a na rozwidleniu w prawo drogą pożarową nr 3, mając wokół las skąpany w promieniach zachodzącego słońca.

Dojeżdżamy do Uroczyska Powstańce. To kolejny pomnik w tym rejonie, który został poświęcony bohaterom – poległym na tym terenie Powstańcom. Tu jedziemy dalej prosto dojazdem pożarowym nr 15 aż do dojazdu nr 7 – tu skręcamy w prawo i jedziemy kilka dobrych kilometrów Puszczą Augustowską. Puszcza położona jest w województwie podlaskim oraz na Litwie i Białorusi. Powierzchnia całej puszczy wynosi ok. 160 tys. ha, z czego w granicach Polski znajduje się ponad 114 tys. ha. W jej skład wchodzi aż 10 rezerwatów przyrody. Niedawno fauna wzbogaciła się o nowych mieszkańców – żubry, który wróciły w rejony swojego pierwotnego występowania. Są dość płochymi zwierzętami, jednak ja miałam okazję spotkać je już kilkukrotnie.

ścieżka rowerowa podlasie

Po kilku kilometrach po naszej lewej mamy małe jeziorko, które chyba nawet nie ma nazwy, jednak całe jego otoczenie robi niezwykłe wrażenie. Wokół niego rośnie leśny rozmaryn – zapach jest bardzo intensywny i specyficzny. Mogłabym tu zostać dłużej, jednak powinniśmy jechać dalej (dojazd pożarowy nr 5). Przy tablicy informacyjnej dot. Rezerwatu Jeziora Kalejty skręcamy w lewo. Jedziemy dalej aż dojeżdżamy do drewnianej bramy i dalej prosto dojazdem nr 6. Kierujemy się tak jak szlak niebieski, na rozwidleniu skręcamy w prawo i dojeżdżamy do Przewięzi.

Jeśli mamy chęć, możemy się wykapać. Latem jest tu ogrom turystów. Przejeżdżamy przez plażę i jedziemy prosto aż do skrzyżowania, gdzie skręcamy w prawo, a na kolejnym skrzyżowaniu – w lewo. Przejeżdżamy kilkaset metrów i naszym oczom jawi się Sanktuarium Maryjne w Studzienicznej. Z tym miejscem wiąże się wiele historii i warto się tu na chwilę zatrzymać.

My jednak wracamy na trasę i cofamy się do skrzyżowania, na którym jedziemy cały czas prosto asfaltem, a gdy z niego zjedziemy po prawej stronie pojawi się znana nam już tablica dot. Szlaku Orła Białego. Kierujemy się ścieżką w dół wzdłuż jeziora. Wjeżdżamy na żwirówkę i po lewej widzimy kawałek plaży nad jeziorem białym. Wyjeżdżamy na ścieżkę rowerową, kierując się ulicą Turystyczną, następnie w lewo aleja Kardynała Wyszyńskiego i dojeżdżamy z powrotem do śluzy w Augustowie. Tu kończymy swoją podróż. Mam nadzieję, że jesteście zmęczeni, ale i zadowoleni.

trasa rowerowa woj. podlaskie

ścieżka rowerowa woj. podlaskie

Malwina

Interesują mnie proste sposoby na bezpieczny transport nietypowych przedmiotów. Na blogu staram się udowadniać, że – po drobnych przygotowaniach – przewieźć da się wszystko. Nawet jeśli kurier mówi, że się nie da.

Może Ci się również spodoba

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *